niedziela, 8 czerwca 2014

holidays & suitcase

Już niedługo wakacje, większość z was pewnie gdzieś wyjeżdża. Jak nie za granicę to nad Bałtyk, polskie góry czy choćby do babci, cioci. Moje wakacje już zaliczyłam, bo 28. maja wyjechałam do Francji. Mieszkałam w pięknym "mieszkanku" w Cap Esterel, zwiedziłam Cannes, odwiedziłam Monaco, w tym Monte Carlo, oraz w drodze powrotnej Mediolan. Poza małą dezorganizacją wyjazd mogę zaliczyć do jak najbardziej udanych! :)






Post dotyczy walizki, czyli jak ją dobrze spakować i o niczym nie zapomnieć. Oczywiście ja jak zwykle coś musiałam pominąć i zapomniałam zabrać ze sobą szampon i jedną z odżywek do włosów (:D).

1. Myślę, że najważniejszym punktem jest mała apteczka, czyli w moim przypadku Apap, Stoperan, Septolete, Rutinoscorbin i jakieś plastry na skaleczenia, (czyli coś na wszystkie bóle, brzuch, przeziębienie). Dodatkowo zabrałam Aviomarin (gdyby choroba lokomocyjna wróciła, ale na szczęście tak nie było) i koniecznie trzeba zabrać Panthenol widoczny na zdjęciu lub inny lek na oparzenia. Niestety, nie wpadłam na pomysł, żeby go wziąć a bardzo by się przydał, bo spaliłam połowę pleców i stopy w pierwszy dzień a skóra schodziła mi z tych miejsc niemiłosiernie :(.


2. Niezbędne są podstawowe kosmetyki (podkład, tusz, błyszczyk/pomadka, korektor, lakiery), chociaż prawie w ogóle ich nie używałam, oraz różne kremy, żele pod prysznic, szczoteczki i pasty, szampony itd. i nie zapominamy o kremach z filtrem!






3. Kolejnym etapem jest biżuteria, akcesoria do włosów, strój kąpielowy... ;)

4. Zabieramy krótkie spodenki, (spódniczki, sukienki), bluzki, koszule, bluzy, gdyby pogoda zawiodła.
5. Na koniec bierzemy jakąś dobrą książkę, słuchawki, tableta czy cokolwiek innego, aby w razie czego się nie nudzić ;) ( i nie zapominamy o okularach przeciwsłonecznych!)


Takim sposobem walizka spakowana na wyjazd (moja akurat po wyjeździe do rozpakowania :D)


więc tak życzę wszystkim tak przedwcześnie udanych wakacji! ♥




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za każdy komentarz, dobry i zły, który jest dla mnie motywacją do dalszego prowadzenia bloga! :)